Skip to main content

Czasem może pomóc nam tylko terapia wstrząsowa – budzi ona sumienia, wyrywa z letargu. Jezusowe „biada” wypowiadane do faryzeuszy było próbą ratunku, wstrząsu, który miał ocalić ich pobożność. Zamieniła się ona jednak w dominację pełną pychy i obłudy.

PrzeczytajŁk 11,42-46

Tweety:

wkładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia,

sami jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie.

jmzB

Rozważanie:

Zamiast kochać Boga i bliźniego faryzeusz kocha najbardziej samego siebie. Stając w centrum swojego życia, staje się bogiem. Wybielone życie, na pozór bez skazy i zarzutu kamufluje śmierć, która jest wewnątrz.

Ich ciężar jest trudny do uniesienia, natomiast brzemię Jezusa jest lekkie – Jego miłosierdzie czyni Prawo coraz lżejszym, uwalniając nas od wszelkiej pychy i zachłanności.

Modlitwa:

Panie ocal mnie przed błędem i ślepotą faryzeuszy. Uzdrów mnie z hipokryzji, życia wśród podwójnych standardów, zachowań które stają się zgorszeniem. Amen.