Skip to main content

Proroka Eliasza widzimy w Piśmie Świętym jako osobę całkowicie oddaną Bogu. Z zaciekłością walczy w obronie Jedynego Boga, na Górze Karmel odnosi spektakularne zwycięstwo nad prorokami Baala. Jednak Eliasz przechodzi od mocnego doświadczenia Boga, który ogniem z nieba spalił ofiarę, do czegoś radykalnie przeciwnego: na górze Horeb Boga nie ma w trzęsieniu ziemi, nie ma w ogniu, lecz daje się spotkać w łagodnym powiewie. Dopiero wtedy Eliasz obdarzony jest głębokim doświadczeniem obecności Boga.

Przeczytaj – 1 Krl 19, 9a.11-16

Tweety:
„Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana”
„Pan nie był w wichurze”
„Pan nie był w trzęsieniu ziemi”

13czerwca

Rozważanie:
Na pustyni prorok Eliasz znajduje się w punkcie zwrotnym. Ucieka, traci nadzieję, pragnie śmierci i właśnie wtedy doznaje oczyszczenia swojego obrazu boskości. Niby doświadczył zwycięskiego działania Boga, ale czuje się źle. Serce mu mówi, że to nie to, że Bóg jest inny. I oto Bóg przychodzi w pokoju i ciszy. Nie zdobywa ludzkiego serca przemocą czy gwałtem. Przychodzi jak „szmer łagodnego powiewu”.
W życiu każdego z nas musi dokonać się takie oczyszczenie. Wielokrotnie chcielibyśmy by to nasz Bóg, był na nasz obraz i podobieństwo. Chcielibyśmy doświadczyć Go w sile, dominacji, triumfie nad wrogami. Lecz tam Go nie będzie. Objawi się nam w tym co niepozorne, wątłe, delikatne. Przyjdzie i pośle w drogę – by wrócić do tego od czego uciekaliśmy. Będzie to zupełnie inna droga, bo już przepełniona Jego obecnością.

Modlitwa:
Boże, dziękuje Ci, że stawiasz dziś przede mną proroka Eliasza. Jego historia udowadnia mi, że nie wystarczy tylko dużo dla Ciebie robić, ale najważniejsze by doświadczyć tego jaki jesteś. Chcę i ja poczuć Twój łagodny powiew; chcę doświadczyć Twojej delikatnej obecności, która nie niszczy, lecz daje pokój i odpoczynek. Amen.

Więcej na dziś:
Ps 27,7-9.13-14
Mt 5,27-32