Skip to main content

Z Jezusem „mieli problem” nawet ci najtwardsi. Ludzie, którzy przez ówczesne społeczeństwo byli uznawani za bezdusznych i amoralnych, byli pełni podziwu dla głoszenia Jezusa. Dziwne, prawda? Takich ludzi nie podejrzewa się raczej o „wyższe pragnienia”.

Przeczytaj: J 7,40-53

Tweety:
«Czemuście Go nie pojmali?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt nie przemawiał tak, jak ten człowiek przemawia».

Dzisiaj - 21 marca 2015

Rozważanie:
Co takiego zachwyciło strażników, że nie pojmali Jezusa? Chrystus gdziekolwiek był wprowadzał podziały. Wcale nie dlatego, że był kłótliwy i dwuznaczny, lecz właśnie z powodu swojej jednoznaczności wymagał podświadomie od swoich słuchaczy, by określili się za albo przeciwko Niemu. Jego słowo miało moc, która nie pozwalała przejść obok Niego obojętnie. Wczytując się w tę Ewangelię warto zapytać siebie, co dla mnie jest najważniejszym argumentem za wiarą w Jezusa. Czy ten argument jest wystarczający?

A co, gdyby to, co mnie przekonuje do wiary, było dla kogoś racją zniechęcającą? Czy jestem gotów wyznawać wiarę pomimo sprzeciwów i nieustannego podważania moich argumentów? Nikodemowi „dostało się po uszach” mimo tego, że był faryzeuszem. Czasami nawet ludzie, którzy mają bardzo podobny światopogląd na większość tematów, nie zgodzą się z nami na temat Jezusa. Niestety, Chrystus nie mówił, że będzie łatwo. Uzbrójmy się więc w wiarę przemyślaną, by kolejne rozmowy na temat Boga umacniały nasz wybór, a nie zasiewały ziarno niepewności. Bardzo pomocnym jest w tym nasz dom. Gdy uda nam się wzbudzić pobożność w naszych rodzinach, to burzliwe rozmowy ze znajomymi będą tylko krótkimi epizodami, które „rozejdą się po kościach”, gdy wrócimy do wierzącej rodziny.

Modlitwa:
Panie, daj wiarę mądrą, która korzysta z dobrych argumentów. Ześlij Ducha Świętego do rozmów, gdy ktoś przewyższa mnie inteligencją i przez to chce nieuczciwie sprowadzić mnie na złe ścieżki. Ratuj mnie, bym wierzył Tobie pomimo mnóstwa kłamstw, które codziennie muszę wysłuchiwać. Amen.