Skip to main content

On dziś mówi: już za chwilę będziesz nasycona, już niedługo dam ci miejsce w moim domu, w moich murach. Już niebawem cię rozweselę!

Od dłuższego czasu za czymś tęsknię.  Czegoś szukam. Na wszystkie sposoby próbuję wykombinować o co mi chodzi. Dzwonię do znajomych, z kimś bym się spotkała, porozmawiała. Przytuliłabym się do mamy. Nie, to dalej nie „to”. Na co mam ochotę? W radio słyszę szantę. Pojechałabym na żagle! Posiedziałabym w ciszy, popatrzyłabym na piękno stworzenia. O tak, znalazłam „to”, czego mi się chce! Gdzieś wyjechać! Jest tyle miejsc, które kocham. A może na narty? Poszusować w obecności majestatycznych gór… Jednak serce wierci się dalej niezaspokojone tą wizją. To chyba jednak nie „to”.  Szukam dalej. Przesłuchuję muzykę, może jakiś utwór przywoła wspomnienie tego, za czym tęsknię. Nadal nic. Tylko to serce cały czas woła, pragnie, krzyczy. Odruchowo pytam się Boga: Panie, coś bym zrobiła, czego mi się chce?

tesknota kopia

Przyszedł, odpowiedział. Moje zbawienie już wnet nadejdzie. Boga mi się chce! Mam ochotę na Zbawiciela! Istnieję od zawsze w zamyśle Pana i tęsknię za tym, żeby w Nim trwać. Każda moja tęsknota jest tęsknotą za Stwórcą. Gdy tęsknię za ludźmi, tęsknię za Jego osobą, gdy chce mi się kogoś bliskiego, chce mi się Jego obecności przepełnionej Miłością. Gdy szukam miejsca, do którego mnie ciągnie, szukam Domu Bożego. Gdy szukam muzyki, pragnę usłyszeć chóry aniołów, wyśpiewujące Sanctus. W absolutnie każdym moim pragnieniu jest potrzeba obecności Boga. A On dziś mówi: już za chwilę będziesz nasycona, już niedługo dam ci miejsce w moim domu, w moich murach. Już niebawem cię rozweselę!

Iz 56,1.6-7
Tak mówi Pan: Zachowujcie prawo i przestrzegajcie sprawiedliwości, bo moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić. Błogosławiony człowiek, który tak czyni, i syn człowieczy, który się stosuje do tego: czuwając, by nie pogwałcić szabatu, i pilnując swej ręki, by się nie dopuściła żadnego zła. Niechże cudzoziemiec, który się przyłączył do Pana, nie mówi tak: Z pewnością Pan wykluczy mnie ze swego ludu. Rzezaniec także niechaj nie mówi: Oto ja jestem uschłym drzewem. Tak bowiem mówi Pan: Rzezańcom, którzy przestrzegają moich szabatów i opowiadają się za tym, co Mi się podoba, oraz trzymają się mocno mego przymierza, dam miejsce w moim domu i w moich murach oraz imię lepsze od synów i córek, dam im imię wieczyste i niezniszczalne. Cudzoziemców zaś, którzy się przyłączyli do Pana, ażeby Mu służyć i ażeby miłować imię Pana i zostać Jego sługami – wszystkich zachowujących szabat bez pogwałcenia go i trzymających się mocno mojego przymierza, przyprowadzę na moją Świętą Górę i rozweselę w moim domu modlitwy. Całopalenia ich oraz ofiary będą przyjęte na moim ołtarzu, bo dom mój będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów.