Izajasz z siłą trąby wytyka swojemu narodowi obłudę i hipokryzję. Z jednej strony Izrael jest zawiedziony, bo Bóg nie wysłuchuje jego próśb mimo, iż leży na worach z popiołem. Z drugiej wykorzystuje czas postu by uciskać niewolników, by kłócić się i trwać w sporze.
Jednak ta historia jest o nas. Mamy tak często dwie twarze: jedna radykalnie podchodzi do postów, druga trwa w nieprzebaczeniu, gniewie. Krzyk Izajasza musi dziś dotrzeć do moich uszu; moja obłuda zamyka mnie na łaskę nawrócenia.
Przeczytaj: Iz 58,1-9
Tweety:
„rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli”
„wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać”
„dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych tułaczy”
„nagiego, którego ujrzysz, przyodziać”
Post nie jest tylko dla mnie. Nie może być oderwany od drugiego człowieka. Poszcząc nie mogę mieć zamkniętych oczu i uszu na potrzeby bliźnich. Dzisiejsze Słowo daje nam konkretny przepis na to, jak ma wyglądać nasz Wielki Post. Mamy wydostać się na wolność z niewoli grzechu. Mamy darować wolność innym po przez nasze przebaczenie. Mamy wziąć odpowiedzialność za drugiego człowieka. Taki post jest miły Bogu. Tylko taki post zmienia mnie i otaczający mnie świat.
Modlitwa:
Jezu, oczyszczaj moje serce z obłudy. Nie pozwól, by czas postu był czasem wzrostu mojej hipokryzji. Niech ten czas będzie momentem powrotu do Ciebie i drugiego człowieka. Chcę teraz czerpać radość i moc z otwarcia na Ciebie. Daj mi swoją Łaskę, by prawdziwy post kierował mnie do świata, a nie do użalania się nad swoją duchową biedą. Amen.
Więcej na dziś:
Ps 51, 3-4.5-6.18-19
Mt 9, 14-15
