Skip to main content

Zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co „dziś” się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu. (Hbr 3,13)

Kontynuujemy komentowanie wersetu omówionego ostatnio. Tekst święty przypomina, żebyśmy strzegli naszych serc przed przewrotnością niewiary i codziennie wzajemnie się „zachęcali”. Trudne do oddania greckie słowo parakaleite oznacza nie tylko zachęcanie, lecz także dodawanie odwagi, pocieszanie, przywoływanie na pomoc. Tak, tak właśnie Pismo Święte nazywa Ducha Świętego, naszego Rzecznika i Pocieszyciela: Paraklet! Można więc powiedzieć, że my, bracia i siostry w Kościele Chrystusowym, mamy stawać się dla siebie nawzajem małymi „Duchami Świętymi”. Żeby to było możliwe, powinniśmy pozwalać Duchowi Świętemu, żeby nas coraz głębiej przenikał i przemieniał.

zach

Czemu to ma służyć? Aby nikt nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu. Ciekawe spostrzeżenie: grzech jest oszustwem. Zwodzi, okłamuje, podstępnie obiecuje największe korzyści i przyjemności, a gdy już ulegniemy, okazuje się, że wszystko było mirażem, trwało krótką chwilę, a my pozostajemy z pustymi rękami, poranieni i w gorszej sytuacji niż poprzednio. Widać to już w raju, w opisie pułapki, której ofiarą padli Adam i Ewa, kiedy uwierzyli podstępowi szatana ukrywającego się pod symboliczną postacią węża. Ale mimo tej nauczki ludzkość wciąż na nowo wpada w tę pułapkę…

Zastanów się:

1. Czy twoje serce wypełnione jest mocą i nadzieją Ducha Świętego?

2. Co możesz zrobić, aby szerzej się poddać Jego uzdrawiającemu i oczyszczającemu działaniu?

3. Czy umiesz rozpoznawać podstępy grzechu i jego głównego sprawcy, diabła?