Przez osiem dni Tomasz był naszym bliźniakiem w wierze.
Oto realia wiary rodzącego się Kościoła aż po nasze czasy: nie będą widzieli Pana. I w takich realiach został postawiony na osiem dni – jako jedyny z apostołów – Tomasz.

W dzisiejszej Liturgii Słowa kluczowy jest drugi akapit Ewangelii. Jak każdy z nas, Tomasz nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus i wie, że tamci widzieli Pana, a on nie. Jak wielu z nas, wątpi: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ… nie uwierzę.
W trzecim akapicie, po ośmiu dniach, Tomasz znów przestaje być naszym bliźniakiem. Wraca do grona apostołów. Ujrzał Zmartwychwstałego. Szczęściarz? Nie do końca. Szczęśliwi, którzy nie widzieli, a uwierzyli, przecież.
Kościół to wspólnota ludzi oczekujących ósmego dnia: ujrzenia Pana.