[do_widget "Tekst" title=false] [do_widget "Kategorie" title=false] [do_widget "Szukaj" title=false] [do_widget "Kalendarz" title=false]

Tomasz najwierniejszy

0
0



Mówisz: Niewierny. A może on ma na imię Tomasz? I to Najwierniejszy. Bo niby nie chciał uwierzyć, niby żądał dowodów i w ogóle uparty był, że ho, ho. Ale przyjrzyjmy mu się chwilę dłużej i trochę uważniej.

Zmartwychwstanie Jezusa to nie byle jakie wydarzenie. To sprawa życia i śmierci, a raczej śmierci i Życia. Jeśli to, o czym próbuje przekonać go pozostałych Dziesięciu jest prawdą, to jest to prawda, która przewraca życie do góry nogami. Jeśli On zmartwychwstał, to wszystko musi się zmienić i nic już nie może zostać w życiu żadnego z nich – w tym Tomasza – takie samo. Oni Go podobno widzieli, on nie. Prawo mówi, że należy uwierzyć świadectwu dwóch świadków. Tomasz dostaje więc pięciokrotne zapewnienie, pięciokrotną pewność, a mimo to uwierzyć nie chce? Dlaczego? Może pamięta tych sześć stągwi z Kany i widzi, że brakuje jeszcze szóstej, by woda jego łez mogła zamienić się w wino wiary.

Kiedy Jezus pokazał się Dziesięciu, to aby ich przekonać, że rzeczywiście zmartwychwstał, dał im oglądać swoje rany. Tomasz sam wpadł na to, że to właśnie rany są kluczem do wiary w Zmartwychwstałego. I dlatego prosi o świadectwo ran. Tomasz nie jest niedowiarkiem, jak lubimy go nazywać. Ma głęboką intuicję wiary.

doom1

Kiedy Jezus przyszedł ósmego dnia, to pewnie wcale nie krzyczał na Tomasza, nie robił mu wyrzutów. Może był nawet szczęśliwy i dumny z ucznia, który miał odwagę tyle czasu zmagać się ze swoimi wątpliwościami, zamiast zdać się na przekonanie większości. Może właśnie z radością zaprosił Tomasza, by wszedł i rozgościł się w Jego ranach, które są Źródłami Wiary. Może Jego słowa znaczyły: Ależ tak, Tomaszu! Chodź tutaj! Wejdź w moje rany, rzuć się w ich miłosierną głębokość, bo tylko w nich zanurzony będziesz naprawdę wierzył! Bo tylko podłączona do moich ran twoja wiara będzie miała stałe zasilanie!

Czy Tomasz dotknął ran? Nie wiemy. To tak intymny moment między nim a Jezusem, że Ewangelie o nim zamilkły. Liczy się to wyznanie: m ó j Pan, m ó j Bóg. Mój, bo osobiście przeze mnie spotkany, choć musiałem na to spotkanie czekać, choć musiałem zdobyć się na odwagę trwania samotnie w swojej niepewności, choć dorobiłem się na długie wieki łatki niedowiarka. Nie do wiary, jaką wiarę miał Tomasz. Tomasz Najwierniejszy.

Leave a reply

Copyrights TwojaBiblia.pl 2014 

Created by agencja kręci się!

KontaktPolityka prywatnościRegulamin
Facebook | TwitterGoogle +Pinterest