[do_widget "Tekst" title=false] [do_widget "Kategorie" title=false] [do_widget "Szukaj" title=false] [do_widget "Kalendarz" title=false]

Nie sądźcie, dopóki nie przyjdzie Pan

1
0



Do napominania się nawzajem, byśmy się nawracali ze złego postępowania, wzywa sam Jezus w Ewangelii. Czym innym zaś stawianie tez na temat cudzych motywacji, intencji, zamiarów. To jest właśnie osądzanie.

sumienie

Pan jest moim sędzią. Przeto nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc. Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę.

1 Kor 4,4-5

W swej obronie przed Koryntianami św. Paweł najpierw staje na stanowisku, że ich osąd na temat jego postępowania nie ma dla niego żadnego znaczenia, lecz zaraz potem dodaje: „Co więcej, nawet sam siebie nie sądzę. Sumienie nie wyrzuca mi wprawdzie niczego, ale to mnie jeszcze nie usprawiedliwia”. Odmawia on zatem w ogóle człowiekowi prawa do osądzania drugiego człowieka. A przecież kontekstem całej dyskusji są gorzkie wyrzuty, jakie Paweł czyni Koryntianom z powodu popełnianych przez nich grzechów. Wychodzi więc na to, że ich osądza, mimo że i im, i sobie odmawia prawa do osądzania siebie samego. Czy istotnie jest aż tak dwulicowy?

Odpowiedź przynoszą następne wersety. „Nie sądźcie przedwcześnie, dopóki nie przyjdzie Pan, który rozjaśni to, co w ciemnościach ukryte, i ujawni zamiary serc”. Czym innym jest opisywanie zewnętrznych faktów, niewłaściwych sposobów postępowania. To jest wiedza obiektywna. Widzimy, że ktoś robi coś, co jest jawnie sprzeczne z przykazaniami. Do napominania się nawzajem, byśmy się nawracali ze złego postępowania, wzywa sam Jezus w Ewangelii. Czym innym zaś stawianie tez na temat cudzych motywacji, intencji, zamiarów. To jest właśnie osądzanie. Nie siedzimy w cudzej duszy ani głowie, nie wiemy, czemu ktoś postąpił tak, a nie inaczej; jakie były jego uwarunkowania, ograniczenia, prawdziwe chęci. I tę właśnie kwestię Paweł każe pozostawiać Bogu.

„Wtedy każdy otrzyma od Boga pochwałę” — czyli zapewne tak siebie, jak i innych jesteśmy skłonni oceniać zbyt surowo…

Zastanów się:

1. Czy nie masz zwyczaju osądzać siebie surowiej, niż czyniłby to Bóg? Czy ufasz, że otrzymasz od Niego pochwałę?

2. Czy postanawiasz poprawę i wprowadzasz w życie działania naprawcze w przypadku swoich typowych grzechów, czy też poprzestajesz raczej na frustrującym rozpamiętywaniu swej słabości i grzeszności?

3. Czy masz skłonność do zgadywania cudzych intencji i motywacji? Czy w razie potrzeby umiesz zwracać uwagę w konstruktywny sposób — tak aby nie osądzać i nie urażać?

Leave a reply

Copyrights TwojaBiblia.pl 2014 

Created by agencja kręci się!

KontaktPolityka prywatnościRegulamin
Facebook | TwitterGoogle +Pinterest