[do_widget "Tekst" title=false] [do_widget "Kategorie" title=false] [do_widget "Szukaj" title=false] [do_widget "Kalendarz" title=false]

Dzisiaj – 23 lipca 2015

0
0



Chrystus jest kapitalnym mówcą. Swoimi przykładami zawsze trafia w sedno sprawy. Potrafi znaleźć obraz do bardzo skomplikowanych tematów duchowych…

Przeczytaj: J 15,1-8

Tweety:

Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie, o ile nie trwa w winnym krzewie, tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie

ź

Rozważanie:

Widzimy tego dowód we fragmencie Ewangelii J 15,1-8. Słyszymy w nim wytłumaczenie prawdy, że potęga chrześcijan nie wynika z ich inteligencji i dobrej organizacji, lecz z postawy „trwania w Chrystusie”. Nie jest to takie proste do objaśnienia. W końcu, wszystkie nasze środowiska starają się nas przekonać do tego, że „każdy sobie rzepkę skrobie”. Czego nie zrobimy sami, nie będzie miało racji bytu. Do wszystkiego musimy się dorobić „własnymi rękami”. Świat nie będzie rozpieszczał nas „gratisami” i klepaniem po ramieniu, że wszystko jest dobrze. Do tego co mamy, trzeba dojść ciężką pracą, która jest często „forsowaniem własnych granic możliwości”.

Takie podejście wychowuje nas do myślenia, że również duchowość polega na zbieraniu dobrych uczynków i samorozwoju według zasad wytyczonych przez Jezusa. Często mamy niepokonywalne przeświadczenie, że religia jest zdobywaniem kolejnych „duchowych odznak”. Najpierw trzeba poznać „zasady chrześcijańskiej gry”, a potem strać się jak najszybciej dotrzeć do celu.

Na szczęście, używając bardzo wymownego obrazu krzewu, Jezus precyzyjnie tłumaczy nam, na czym polega „bycie chrześcijaninem”. Jest to nic innego, jak uczestniczenie w tym, co On dla nas „wypracował”. Żaden z naśladowców Chrystusa nie jest w stanie zaskarbić sobie serca Boga, własnymi, oddolnymi inicjatywami. Dopiero „podpisanie się” pod zbawczymi dziełami Syna Bożego, powoduje, że nasze czyny nabierają sensownego kolorytu. Nie chodzi więc w naszym życiu duchowym o to, by zrobić jak najwięcej, lecz, by nawet najmniejsze działania wykonywać wraz z Jezusem.

Pięknie wyraża tę prawdę modlitwa zwana doksologią wielką, która jest wypowiadania pod koniec Modlitwy Eucharystycznej. Kapłan (a czasami kapłani lub kapłan i diakon) trzymają u góry patenę z Ciałem Pańskim i kielich z Krwią Chrystusa i wyśpiewują: „Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie, Tobie Boże Ojcze wszechmogący, w jedności Ducha Świętego wszelka cześć i chwała na wieki wieków. Amen”. Oznacza to, że wszystko, cokolwiek robimy, powinno być czynione przez Jezusa, ponieważ On jest celem i źródłem każdego dobra.

Modlitwa:

Panie, Ty jesteś moim źródłem. Dziękuję Ci za wszystkie Twoje dzieła zbawcze. Proszę o łaskę ich zgłębiania oraz czynienia wszystkiego w łączności z Twoją łaską. Amen.

Leave a reply

Copyrights TwojaBiblia.pl 2014 

Created by agencja kręci się!

KontaktPolityka prywatnościRegulamin
Facebook | TwitterGoogle +Pinterest