Skip to main content

Jak to możliwe, że Maria Magdalena, pomyliła Jezusa z ogrodnikiem? Może łzy nie pozwalały jej wyraźnie widzieć, może smutek tak zdominował jej myślenie? Czemu rozpoznała Go dopiero, gdy wypowiedział jej imię? Dlaczego, by zobaczyć Zmartwychwstałego, musiała odwrócić się od stania przy grobie?

Przeczytaj – J 20,11-18

Tweety:
Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?
Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go wezmę.
Jezus rzekł do niej: Mario!

29marca2016

Rozważanie:
Jezus jest dobrym pasterzem, który „woła swoje owce po imieniu” – ponieważ do Niego należą. Taki właśnie jest w tradycji biblijnej sens znajomości czyjegoś imienia.

Zwracając się po imieniu do Marii, Jezus mówi jej, że ona należy do Niego, a On do niej. Maria rozpoznała Jezusa, bo On uznał ją za swoją. Więc wcześniej, nim ona Go rozpoznała, to Jezus ją rozpoznaje i nazywa.

Maria musi jednak odwrócić się od patrzenia w stronę śmierci, gdyż Jezus – Życie, jest po zupełnie przeciwnej stronie. Nie da się Go poznać, gdy ma się przed oczami grób.

Zmartwychwstały przez kolejne pięćdziesiąt dni, daje się poznać, kiedy chce i w sposób, jaki chce. Jednak nie spotyka się już z tłumami, lecz są to zawsze spotkania twarzą w twarz – intymne, pełne osobistej więzi.

Takie spotkania rodzą wiarę, która będzie przekazywana z ust do ust, także i w naszym pokoleniu.

Modlitwa: Panie Zmartwychwstały, wierzę, że staniesz także przede mną. Że wypowiesz moje imię, że dasz mi się poznać. Nie pozwól, by smutek śmierci zakrywał mi oczy – ukaż mi Swoją piękną twarz. Amen.